65 godzin w pracy
Dobra wiadomość dla wszystkich pracoholików. Dla nich, brytyjski tydzień nadal będzie trwał do 48 godzin, ale za zgodą zatrudnianego będzie go można wydłużyć maksymalnie do 65 godzin. Poprawi się też status pracowników tymczasowych strong>.
Powołując się na dane brytyjskich związków zawodowych, w Wielkiej Brytanii ponad 3,3 miliona ludzi pracuje dłużej niż 48 godzin tygodniowo. Do tej pory ich sytuację regulowała prawnie unijna dyrektywa z 1993 roku, znowelizowana 10 lat później. Dawała ona możliwość wydłużenia tygodnia pracy nawet do 78 godzin, oczywiście za zgodą pracownika.
Przyjęta dwa tygodnie temu dyrektywa skraca ten czas, ale wprowadza za to surowsze warunki wydłużenia tygodnia pracy ponad 48 godzin (tzw. opt-out). Rozróżnia też "aktywne" i "nieaktywne" godziny, na przykład w przypadku dyżurów lekarskich.
Sukces czy porażka
Z przyjętego porozumienia zadowolona jest strona brytyjska.
" Dyrektywa stwarza sprawiedliwe warunki dla pracujących na co dzień na Wyspach, nie nadwyrężając przy tym gospodarki kraju" – przyznał sekretarz, John Hutton. Ostrożniej do projektu 65 –cio godzinnego tygodnia pracy, podchodzą sami Polacy, którzy mieszkają w Wielkiej Brytanii.
" Ludzie powinni pracować tak, aby mieć wystarczająca ilośc czasu dla swojej rodziny i dla odpoczynku – mówi Andrzej Tutkaj, ze Zjednoczenia Polskiego w Wielkiej Brytanii - Człowiek nie jest stworzony do tego, aby tylko pracować, jeść i spać. Dlatego proponowany 48-godzinny unijny limit pracy organiczyłby nadużycia pracodawców wobec swoich pracowników, szczególnie wobec Polaków, którzy często czują się zobowiązani pracować w Wielkiej Brytanii ponad ludzkie normy" – dodaje.
Zdaniem Tutkaja angielscy pracodawcy sięgają po pracowników z biedniejszych krajów, w tym oczywiście z Polski dlatego, że tubylcy wybierają emigrację do krajów basenu śródziemnomorskiego, lub po prostu życie na zasiłku.
" W ten sposób wypełnia się lukę w sile roboczej – tłumaczy Tutkaj – Polscy emigranci na Wyspach nie mogą stać się kozłami ofiarnymi polityki gospodarczej rządu, który jest mocno uzależniony od lobbingu środowisk biznesowych. Widmo masowych powrotów Polaków do kraju, o którym tyle pisało się w mediach, trochę przestraszyło przedstawicieli tutejszego biznesu" – dodaje.
Nie zapomnieli o tymczasowych
Wraz z dyrektywą o godzinach zatrudnienia, ministrowie Unii Europejskiej przyjęli też dyrektywę o agencjach pracy tymczasowej. Chodzi o zrównanie praw pracowników tymczasowych z zatrudnionymi na stałe. Do tej pory bowiem pracodawcy korzystali z ich „usług” bez żadnych zobowiązań, takich jak choćby płatne wakacje czy urlopy macierzyńskie, nie wspominając już o wypłatach rent i emerytur. Londyn najgłośniej protestował przeciwko zrównaniu pracowników etatowych i agencyjnych, twierdząc że propozycja grozi zachwianiem równowagi na rynku pracy, wzrostem kosztów i utratą konkurencyjności. Przyjęta regulacja dotycząca zatrudniania pracowników tymczasowych , wejdzie w życie za kilka miesięcy. Na jej mocy, każdy zatrudniony przez agencję pracy, po 12 tygodniach będzie traktowany podobnie jak pracownik etatowy.
Zdaniem specjalistów, taki okres przejściowy jest najlepszym rozwiązaniem zarówno dla agencji pośrednictwa, jak i zatrudnianych przez nie w Wielkiej Brytanii osób.
" Ta propozycja jest bardziej sensowna od poprzedniej , która zakładała, że już po sześciu tygodniach pracownik agencyjny zostaje zatrudniony na takich samych zasadach jak etatowy" – mówi David Yeandle, z Engineering Employers Federation.
Osiągnięte porozumienie ucieszyło unijnych polityków. Komisarz ds. pracy Vladimir Szpidla przyznał, "że kompromis ma sens i stanowi oczywisty postęp społeczny". Euforia udzieliła się też polskiej stronie.
" To sukces. Wcale nie tak łatwo było przepchnąć propozycje, na których właściwie tylko nam zależało" - cieszyli się polscy dyplomaci.
Wojciech Rynkiewicz - Goniec Polski
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami















Drukuj
Wyślij


Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.Brak komentarzy.