I Targi Pracy Gońca Polskiego
2007-12-18 17:00:02
Aktualizacja: 2008-01-10 11:32:58
W kwietniu tego roku
Goniec Polski zorganizował targi pracy. Była to pierwsza tego typu
impreza zorganizowana specjalnie dla Polaków. Zainteresowanie przeszło
wszelkie oczekiwania. Do POSK-u przyszło ponad trzy i pół tysiąca osób.
Różne propozycje zatrudnienia przedstawiło dziesięć agencji rekrutacyjnych. Jedna i druga strona miały ogromne oczekiwania. Firmy rekrutacyjne miały nadzieje, że zaspokoją wymagania swoich klientów, którzy bezskutecznie szukają pracowników. Wielu Polaków było przekonanych, że wyjdą z POSK-u z ofertą pracy w ręku. Rzeczywistość okazała się jednak skomplikowana.
Szukania pracy trzeba się uczyć
Po pierwszych targach pracy mamy już pewne doświadczenie. Pierwszy wniosek – do targów należy się solidnie przygotować. Obie strony unikną dzięki temu rozczarowania.
Uczestnicząca w pierwszych targach agencja Accom Polish Recruitment tak o tym mówi: ,,Przyszły głównie osoby nie znające angielskiego. W dodatku większość nie miała żadnych referencji. Pracowali w Wielkiej Brytanii do tej pory bez rejestracji, czyli w praktyce nielegalnie, a ich zakłady pracy w Polsce były albo zlikwidowane, albo nie można było się do nich dodzwonić. Takich osób nie mogliśmy przedstawić naszym klientom. Część osób przyszła w ogóle bez CV. Inni mieli je źle napisane. W sumie zebraliśmy około 500 CV. Z tego wybraliśmy około 30 osób, z którymi przeprowadziliśmy rozmowy kwalifikacyjne.
Wydaje mi się, że Polacy przywiązują zbyt małą wagę do potrzeby rejestracji i nie nalegają na pracodawców, by dopełnili tego obowiązku. A pracodawcy, ze swej strony, nie wiedzą, że są takie wymagania. Nawet wiele agencji zatrudnienia nie dopełnia tego wymogu. I potem osoby te znajdują się w trudnej sytuacji – mają trudności ze znalezieniem nowej pracy, bo za każdym razem zaczynają jakby od nowa i nie mają wiarygodnych referencji. Wciąż pracują nielegalnie, a więc nie mają uprawnień do wielu świadczeń.”
W sumie jednak przedstawiciel Accom Polish pozytywnie podsumowuje targi „Myślę jednak, że było to ciekawe doświadczenie, zarówno dla nas, jak i osób szukających pracy. Wielu Polaków po raz pierwszy uczestniczyło w takiej imprezie. Jak wiadomo, wszystkiego trzeba się nauczyć. Także szukania pracy”.
Potrzebni są fachowcy
Podobnie ocenia udział w targach agencja Employment Choice Ltd: ,,Uczestnicy tragów byli źle przygotowani. Nie wiedzieli jak przygotować CV, jak przygotować się do rozmowy z pracodawcą, czyli tak zwanego interview. Szukamy pracowników budowlanych, transportowców, osób z odpowiednimi kwalifikacjami, a nie takich, którzy podejmą – jak mówią – każdą pracę’’.
Wtóruje mu przedstawiciel innej agencji: ,,Przyszły osoby bez żadnych kwalifikacji – mówi pracownik agencji Polish Personel. – Szukamy przede wszystkim osób solidnych – do opieki nad osobami starszymi, pracy w gastronomii, hotelarstwie itp. Bardziej nas interesują ci, którzy gdzieś pracują i chcieliby zmienić pracę na lepszą niż gotowi na wszystko desperaci. Udało nam się załatwić pracę dla dwóch osób – jednej pani w domu opieki i kucharzowi w restauracji. To wydaje się mało, ale to normalne. Zgłasza się do nas 200-300 osób dziennie, a pracę znajdujemy dla, powiedzmy, 15 osób. W dodatku nasze oferty są głównie poza Londynem, we wschodniej Anglii, a Polacy niechętnie decydują się na wyjazd na prowincję. Pomimo to jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, że wzięliśmy udział w targach. Dla nas była to pierwsza impreza tego typu. Mieliśmy możliwość spotkania się z osobami, które zajmują się tym samym co i my’’.
Pozytywne doświadczenie
Zadowoleni z udziału w targach są także pracownicy Work Service. To duża firma działająca w Polsce, która od roku działa na brytyjskim rynku jako Work Service UK. Marcin Ciećkiewicz przyjechał specjalnie na targi z Wrocławia i uważa, że było warto. Choć być może niewielu osobom udało się znaleźć pracę, ale samo doświadczenie było interesujące. „Targi były bardzo dobrze zorganizowane” – mówi.
Również ta agencja nalega jednak na dobre przygotowanie się uczestników kolejnych targów i nastawienie się na poszukiwanie pracy w konkretnym fachu: ,,Potrzebujemy przede wszystkim kierowców, stolarzy, elektryków, pracowników hotelowych i barmanów, a nie osób szukających szczęścia.
Większość uczestników targów nie mówiła w ogóle po angielsku. Jednak i brak znajomości języka nie zawsze jest przeszkodą – zatrudniamy np. kierowców jeżdżących nocą i jeśli pracodawcy zgadzają się, że część z nich nie mówi po angielsku, bo mają kogoś kto może służyć za tłumacza, nic nie stoi na przeszkodzie, by byli to polscy kierowcy.”
Katarzyna Bzowska - Goniec.com
Różne propozycje zatrudnienia przedstawiło dziesięć agencji rekrutacyjnych. Jedna i druga strona miały ogromne oczekiwania. Firmy rekrutacyjne miały nadzieje, że zaspokoją wymagania swoich klientów, którzy bezskutecznie szukają pracowników. Wielu Polaków było przekonanych, że wyjdą z POSK-u z ofertą pracy w ręku. Rzeczywistość okazała się jednak skomplikowana.
Szukania pracy trzeba się uczyć
Po pierwszych targach pracy mamy już pewne doświadczenie. Pierwszy wniosek – do targów należy się solidnie przygotować. Obie strony unikną dzięki temu rozczarowania.
Uczestnicząca w pierwszych targach agencja Accom Polish Recruitment tak o tym mówi: ,,Przyszły głównie osoby nie znające angielskiego. W dodatku większość nie miała żadnych referencji. Pracowali w Wielkiej Brytanii do tej pory bez rejestracji, czyli w praktyce nielegalnie, a ich zakłady pracy w Polsce były albo zlikwidowane, albo nie można było się do nich dodzwonić. Takich osób nie mogliśmy przedstawić naszym klientom. Część osób przyszła w ogóle bez CV. Inni mieli je źle napisane. W sumie zebraliśmy około 500 CV. Z tego wybraliśmy około 30 osób, z którymi przeprowadziliśmy rozmowy kwalifikacyjne.
Wydaje mi się, że Polacy przywiązują zbyt małą wagę do potrzeby rejestracji i nie nalegają na pracodawców, by dopełnili tego obowiązku. A pracodawcy, ze swej strony, nie wiedzą, że są takie wymagania. Nawet wiele agencji zatrudnienia nie dopełnia tego wymogu. I potem osoby te znajdują się w trudnej sytuacji – mają trudności ze znalezieniem nowej pracy, bo za każdym razem zaczynają jakby od nowa i nie mają wiarygodnych referencji. Wciąż pracują nielegalnie, a więc nie mają uprawnień do wielu świadczeń.”
W sumie jednak przedstawiciel Accom Polish pozytywnie podsumowuje targi „Myślę jednak, że było to ciekawe doświadczenie, zarówno dla nas, jak i osób szukających pracy. Wielu Polaków po raz pierwszy uczestniczyło w takiej imprezie. Jak wiadomo, wszystkiego trzeba się nauczyć. Także szukania pracy”.
Potrzebni są fachowcy
Podobnie ocenia udział w targach agencja Employment Choice Ltd: ,,Uczestnicy tragów byli źle przygotowani. Nie wiedzieli jak przygotować CV, jak przygotować się do rozmowy z pracodawcą, czyli tak zwanego interview. Szukamy pracowników budowlanych, transportowców, osób z odpowiednimi kwalifikacjami, a nie takich, którzy podejmą – jak mówią – każdą pracę’’.
Wtóruje mu przedstawiciel innej agencji: ,,Przyszły osoby bez żadnych kwalifikacji – mówi pracownik agencji Polish Personel. – Szukamy przede wszystkim osób solidnych – do opieki nad osobami starszymi, pracy w gastronomii, hotelarstwie itp. Bardziej nas interesują ci, którzy gdzieś pracują i chcieliby zmienić pracę na lepszą niż gotowi na wszystko desperaci. Udało nam się załatwić pracę dla dwóch osób – jednej pani w domu opieki i kucharzowi w restauracji. To wydaje się mało, ale to normalne. Zgłasza się do nas 200-300 osób dziennie, a pracę znajdujemy dla, powiedzmy, 15 osób. W dodatku nasze oferty są głównie poza Londynem, we wschodniej Anglii, a Polacy niechętnie decydują się na wyjazd na prowincję. Pomimo to jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, że wzięliśmy udział w targach. Dla nas była to pierwsza impreza tego typu. Mieliśmy możliwość spotkania się z osobami, które zajmują się tym samym co i my’’.
Pozytywne doświadczenie
Zadowoleni z udziału w targach są także pracownicy Work Service. To duża firma działająca w Polsce, która od roku działa na brytyjskim rynku jako Work Service UK. Marcin Ciećkiewicz przyjechał specjalnie na targi z Wrocławia i uważa, że było warto. Choć być może niewielu osobom udało się znaleźć pracę, ale samo doświadczenie było interesujące. „Targi były bardzo dobrze zorganizowane” – mówi.
Również ta agencja nalega jednak na dobre przygotowanie się uczestników kolejnych targów i nastawienie się na poszukiwanie pracy w konkretnym fachu: ,,Potrzebujemy przede wszystkim kierowców, stolarzy, elektryków, pracowników hotelowych i barmanów, a nie osób szukających szczęścia.
Większość uczestników targów nie mówiła w ogóle po angielsku. Jednak i brak znajomości języka nie zawsze jest przeszkodą – zatrudniamy np. kierowców jeżdżących nocą i jeśli pracodawcy zgadzają się, że część z nich nie mówi po angielsku, bo mają kogoś kto może służyć za tłumacza, nic nie stoi na przeszkodzie, by byli to polscy kierowcy.”
Katarzyna Bzowska - Goniec.com
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami















Drukuj
Wyślij


Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.Brak komentarzy.