07.09.2008  
Goniec Polski
Chat - Goniec Polski
Chat
Forum - Goniec Polski
Forum
Blog - Goniec Polski
Blogi
Skrzynka e-mail
E-mail 2 GB
Login: Hasło:
Nie masz konta? Załóż je teraz!

Cudzy pomysł na własną firmę

2008-04-22 17:18:53
Aktualizacja: 2008-04-22 17:18:53
Cudzy pomysł na własną firmę
Każdy przynajmniej raz w życiu myślał o własnej firmie. Nie każdy jednak ma wystarczająco dużo determinacji i pomysłów, by rzucać się na głęboką wodę i zaczynać zupełnie od zera.  Na ratunek przychodzi franchising – cudzy pomysł na własną firmę.

Z roku na rok w Polsce rośnie liczba osób prowadzących działalność gospodarczą. Pod koniec pierwszego półrocza 2007 roku w rejestrze REGON zarejestrowanych było 2 787 650 osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. Prawdopodobnie znaczna część to samozatrudnieni, jednak coraz więcej pracowników etatowych decyduje się na porzucenie ciepłej posadki na rzecz własnej firmy. Tu mamy dwie drogi – jedna to w pełni samodzielna firma oparta na oryginalnym pomyśle na biznes, jakiejś niszy lub rodzącym się waśnie rynku – posunięcie obarczone dużym ryzykiem, ale też – w wypadku powodzenia – dające szansę na większy sukces. Druga droga to licencja franczyzowa - skorzystanie z cudzego pomysłu  na biznes, który ktoś najpierw wymyślił, sprawdził na sobie, a teraz sprzedaje przepis innym. Zainteresowanie tą formą prowadzenia działalności systematycznie rośnie. Według raportu firmy doradczej PROFIT system obecnie w Polsce 450 firm działa na zasadzie franczyzy. Ponad 22 tys placówek franczyzowych prowadzi prawie 18 tys franczyzobiorców. W sektorze zatrudnionych jest już ponad 195 tys. ludzi.

„Każdy przynajmniej raz w życiu myślał o własnej firmie” - mówi Anna Smolińka, dyrektor ds wydawniczych portalu Franchising.pl. – „Wiele osób idzie o krok dalej szukając pomysłu na własny biznes. Nasz portal  odwiedza w tym celu ponad 50 tys. internautów miesięcznie.”

Z czym to się je?


Franchising jest z założenia modelem współpracy biznesowej, w której franczyzodawca nie tylko udostępnia prawa do używania logo sieci lub znaku towarowego, ale też dzieli się z nim wiedzą na temat biznesu. Franczyzobiorca może bowiem liczyć na systematyczną opiekę – szkolenia dla siebie i załogi, kampanie promocyjne wspierające sprzedaż czy branżowe know-how. Za tę pomoc franczyzobiorca przekazuje franczyzodawcy tzw. opłatę wstępną za udzielenie licencji i potem - przez cały czas trwania kontraktu - wpłaca na rzecz dawcy pewien procent swoich obrotów.  

Doświadczenie w biznesie – choć mile widziane - najczęściej nie jest warunkiem koniecznym, jednak wówczas ważna jest świadomość i zrozumienie na czym franchising polega, a czym zdecydowanie nie jest. Boleśnie pomyli się, kto potraktuje franczyzę jak inwestycję - rodzaj lokaty, którą otworzy, po czym może spać spokojnie. Franchising to przecież własna firm - tutaj nie nie pracuje się „od-do”  - o biznes trzeba dbać o każdej porze. Jedną z podstawowych cech pożądanych u franczyzobiorcy jest przedsiębiorczość. Nikt bowiem lepiej nie zadba o twój biznes ni z ty sam i największa nawet marka nie zapewni punktowi rentowności, jeśli franczyzobiorca sam nie postara się się o klientów w lokalnym środowisku. Zaangażowanie i inwencja franczyzobiorcy nie mogą jednak przekraczać granic wyznaczonych umową. Zdarza się, że nadmierna i źle pojmowana samodzielność franczyzobiorcy staje się przyczyną konfliktu z franczyzodawcą i niekiedy powodem rozstania.

„Bardzo ważnym dla nas elementem w procesie rekrutacji partnerów są predyspozycje do prowadzenia własnej działalności, motywacja oraz akceptacja zasad obowiązujących w sieci” – mówi Grzegorz Święch, dyrektor departamentu sprzedaży eurobanku – „Dlatego starannie dobieramy sobie partnerów – w końcu przekazujemy w ich ręce markę wartą miliony.

Na każdą kieszeń

Na ogół pierwszym skojarzeniem z franczyzą jest McDonald's – światowy potentat rynku franczyzowego. Franczyza ma jednak znacznie więcej propozycji i niekoniecznie z tak wysokiej półki cenowej (inwestycja we franczyzę McDonald's to wydatek przekraczający pół miliona złotych zł.).  

Alternatywą dla etatowej księgowej może być działalność pod marką Auxilium – notowanej na giełdzie kancelarii biegłych rewidentów, która za kwotę inwestycji od 15 tys. zł udostępnia swoje know-how oraz biznesowe możliwości znacznie przekraczające kompetencje przeciętnego księgowego.

Przedsiębiorca z zacięciem informatycznym niebawem będzie mógł zainwestować w koncept Sferis – należący do giełdowej spółki Action. Sieć sprzedaży detalicznej pod marką Sferis oraz Orange oferuje urządzenia IT, sprzęt i usługi telekomunikacyjne. Sprzedaż licencji ruszy w drugim kwartale 2008 roku. Dolna granica inwestycji szacowana jest na 20 tys. zł.

Niejeden były etatowy pracownik Poczty Polskiej postanowił zostać konkurentem dawnego  pracodawcy i zainwestował w oddział pocztowy PAF Operator Pocztowy. W placówkach PAF można wysyłać listy zwykłe, polecone, za potwierdzeniem odbioru oraz przesyłki masowe i seryjne. Koszt inwestycji w Oddział Pocztowy PAF wynosi od 40 – do 250 tys. zł – w zależności od wielkości obsługiwanego obszaru. Najdroższe są lokalizacje w dużych miastach, np. Warszawie czy Krakowie. Tańszą formą inwestycji w usługi pocztowe jest multiusługowa placówka PAF. Jej zadaniem jest pośredniczenie w wymianie korespondencji między klientem, a oddziałem pocztowym PAF. Tutaj franczyzobiorca powinien dysponować kwotą 20 tys. zł.

Jednym z bardzo ostatnio modnych pomysłów na własny biznes jest franczyza bankowa. Kwota inwestycji waha się tutaj od 25 do nawet 200 tys. zł. Za rozsądną cenę możemy zainwestować np. w system partnerski partnerski eurobanku. Jest to wydatek rzędu 30-75 tys. zł (w zależności od liczby stanowisk oraz kosztów adaptacji lokalu). Koszt otwarcia jednostanowiskowej placówki to wydatek 30 tys. zł (bez kosztów remontu). Za tę kwotę bank dostarcza wizualizację wewnętrzną i zewnętrzną, meble, sejf oraz sprzęt komputerowy. Franczyzobiorca może poczuć się jak prawdziwy bankier, bowiem jego placówka oferuje wszystkie produkty dostępne w sieci własnej.

Są i droższe...

Przed przedsiębiorcą, który dysponuje większym kapitałem otwierają się możliwości inwestycji we franczyzowe restauracje, koncepty handlowe znanych marek, a nawet stacje benzynowe.

Za kwotę rzędu 100 tys. zł przedsiębiorca może też zainwestować w branżę nieruchomości, a ściślej francyzowe biuro światowego potentata w obrocie nieruchomościami – amerykańskiej firmy RE/MAX. Globalna firma zrzesza 120 tysięcy agentów w 67 krajach. Placówki łączy system informatyczny, który umożliwia wymianę informacji na temat sprzedawanych nieruchomości i ich potencjalnych nabywców poza granicami regionu (województwa), kraju, a nawet kontynentu. Partnerzy sieci mogą więc zawierać międzynarodowe transakcje.

Dynamiczny rozwój rynku mieszkaniowego przyspieszył ekspansję sieci z branży wyposażenia wnętrz. Jedną z firm, która zdecydowała się na rozwój przez franczyzę jest Dobre Dla Domu należąca do grupy Black Red White sieć specjalistycznych sklepów z podłogami, panelami i drzwiami. Potencjalny franczyzobiorca tej sieci musi liczyć się z wydatkiem ok. 100 tys. zł. Dwukrotnie większą kwotę zainwestuje w jego sklep centrala oraz dostawcy DDD.

Franczyzowa telepizza to wydatek rzędu 150 tys. zł. W tej kwocie 14 tys. stanowi opłata wstępna, 55 tys. zł to koszt urządzeń gastronomicznych, a od 70 do 120 – adaptacja lokalu.  Obecnie firma kusi przedsiębiorców brakiem opłaty franczyzowej i marketingowej przez pierwsze 3 miesiące współpracy.

Jedną z propozycji z górnej półki biznesowej są franczyzowe koncepty Grupy Muszkieterów – supermarkety spożywcze Intermarche oraz sklepy Bricomarche z branzy „dom i ogród”. Po przejściu półrocznego szkolenia franczyzobiorca (zwany Aderonem) zostaje operatorem supermarketu o wielomilionowych obrotach. Kwota 350 tys. zł inwestycji nie jest opłatą za licencję - te pieniądze powracają do inwestora jako kapitał zasilający jego spółkę, która zarządza supermarketem. Unikalny charakter franczyzy Muszkieterów polega na sposobie organizacji sieci. W Grupie Muszkieterów nie istnieje – tak jak w innych sieciach franczyzowych - podległość na linii franczyzodawca (centrala) – franczyzobiorca. Każdy członek Grupy wypełnia podwójną funkcję kierowniczą: z jednej strony jest szefem przedsiębiorstwa, które sam stworzył, z drugiej - pełni funkcję zarządczą w ramach Grupy.

Stacja paliw to jeden z najbardziej kosztownych pomysłów na biznes. W zależności od marki, rodzaju stacji i jej funkcjonalności inwestycja wraz z zakupem gruntu może pochłonąć nawet kilka milionów euro.

Warto sobie uświadomić, że franchising, choć uchodzi za jedną z bezpieczniejszych i bardzo atrakcyjnych  form inwestycji, nie jest biznesem dla każdego. Owszem, pozwala zarobić więcej niż na etacie, ale wymaga zaangażowania, na które nie każdy „etetaowiec” będzie mógł się zdobyć. Franczyza – jak każdy własny biznes - nie lubi bowiem, kiedy się przestaje o niej myśleć po godzinie 16. Daje dużo, ale i wymaga.


Marcin Kaleta, konsultant PROFIT system