Zagranica lepsza niż inne województwo
Z badań Narodowego Banku Polskiego wynika, że polskie społeczeństwo nie jest skłonne do zarobkowej migracji wewnętrznej. W województwie pomorskim, aż 56 proc. spośród bezrobotnych nie podjęłoby pracy poza miejscem zamieszkania.
Niechęć Polaków do szukania pracy w innych miastach Polski prowadzi do niepokojących, mając na uwadze choćby Euro 2012, rezultatów. Mimo tego, że w warszawskich urzędach pracy kolejka pracodawców, poszukujących pracowników jest dłuższa niż bezrobotnych, to na Pomorzu bezrobocie wciąż przekracza 15 proc.
Za przyczynę takiej sytuacji eksperci uznają problemy na rynku nieruchomości. W wielu regionach kraju, zwłaszcza w najszybciej rozwijających się, dużych miastach ilość mieszkań jest niższa niż popyt na nie. Przy relacji średniej pensji do ceny mieszkania, niewielu stać na wynajęcie, a co dopiero na kupno nowego lokum. Dla wielu osób - szczególnie lokatorów mieszkań komunalnych, gdzie koszty wynajmu są niskie - wyjazd po prostu nie jest możliwy.
Według autorów „Raportu o Pracy” przygotowanego na zlecenie Konfederacji Pracodawców Polskich z regionów słabiej rozwijających się wyjeżdżają tylko ludzie młodzi i lepiej wykształceni. Zostają zaś głównie ludzie starsi, o kiepskich kwalifikacjach zawodowych. To pogłębia i utrwala nierówności rozwojowe.
Mimo, że przeprowadzka do innego miasta, często wiąże się z dwukrotnym, a nawet trzykrotnym wzrostem zarobków (w województwie mazowieckim średnia płaca brutto to ponad 3000 zł, gdy w podkarpackim pensje są o ponad jedną trzecią niższe), to Polacy wciąż szczęścia chętniej szukają na Wyspach. W oczach wielu Polaków emigracja za granicę jest bardziej atrakcyjna, zwłaszcza, że proporcjonalnie, koszty utrzymania są niższe. Takie myślenie bywa zawodne - migranci często przeszacowują zarobek jaki mogą uzyskać za granicą, jak i koszty życia – czytamy w portalu Bezrobotni.org.pl.
Piotr Kalisz - goniec.com
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami















Drukuj
Wyślij

